Strona główna » Aktualności » 19. kolejka na Twitterze

19. kolejka na Twitterze

Data publikacji: 13-12-2016 13:06



Przede wszystkim derby Krakowa, ale też wysoka wygrana Legii Warszawa, wspaniały gol Piotra Wlazło, a także efektowna „remontada” Jagiellonii Białystok były medialnymi wydarzeniami minionej kolejki. Ogólnie w ten weekend było co czytać - dużo kąśliwych komentarzy, fachowych spostrzeżeń i statystycznych ciekawostek.


Należy zacząć jednak od derbów, bo to tu było najwięcej emocji spośród wszystkich ostatnich ligowych spotkań. Wspaniała atmosfera na trybunach, prawie 30 tysięcy najlepszych w Polsce kibiców, a do tego naprawdę niezłe tempo samego meczu. Owszem - brakowało czasem jakości z obu stron, ale przecież to święta wojna!
 
 
***
 
W piątek fani Ekstraklasy mogli zobaczyć dwie dość ciekawe potyczki. Najpierw Pogoń Szczecin zremisowała z Zagłębiem Lubin, a potem Lechia rozzłoszczona po porażce z Wisłą Kraków pewnie pokonała Śląsk Wrocław. Goście zupełnie nie poradzili sobie z bardzo dobrze dysponowanym tego dnia rywalem i na murawie byli dla ekipy Nowaka właściwie tylko ponurym tłem.
 
 
***
 
Sobota dostarczyła bardzo dużo emocji. O derbach Krakowa można poczytać wyżej, ale i mecze Górnika Łęczna z Bruk-Betem, a także Wisły Płock z Ruchem Chorzów były dość miłe dla oka. Zaskoczeniem jest zwłaszcza wygrana ekipy z Lubelszczyzny, ponieważ ta grała ostatnio bardzo słabo i przez wielu twitterowych ekspertów została spisana na straty. Po raz kolejny wychodzi na to, że Lotto Ekstraklasa jest po prostu nieprzewidywalna.
 
 
***
 
Natomiast Wisła Płock i Ruch Chorzów wzięły swoich fanów na prawdziwą jazdę bez trzymanki. Niesamowite zwroty akcji, aż siedem bramek, a do tego Piotr Wlazło! Warto zapamiętać to nazwisko, bo niecodziennie zdarza się, żeby ktoś nagle zdobywał hat-tricka i trafiał do bramki z 51 metrów. Wojciech Jagoda powiedział, że ten zawodnik zaliczył występ idealny. Trudno się z tym nie zgodzić. Zresztą brawa należą się całej drużynie gospodarzy, bo pokazała ogromny charakter i wolę walki. 
 
 
***
 
Od pewnego czasu poniedziałkowe starcia są niezwykle atrakcyjne. Tym razem o porządną dawkę adrenaliny zadbały Arka z Jagiellonią. Jadze długo gra się nie kleiła, ale po przerwie na boisku zameldował się Konstantin Vassilijev. Estończyk po raz kolejny pokazał, że jest zawodnikiem nietuzinkowym i pomógł zespołowi z Białegostoku odwrócić losy meczu, przy okazji doprowadzając zawodników z Gdyni do prawdziwej rozpaczy. Pszczółki nadal idą więc łeb w łeb z Lechią.
 

Michał Hardek 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony