Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
13-ty pechowy dla Wisły
Data publikacji: 13-02-2015 10:0013-ty luty okazał się pechowy dla graczy Wisły Kraków, którzy ulegli na inaugurację gdańskiej Lechii w meczu przyjaźni 0:1. Jedyną bramkę zdobył w 54. minucie Grzelczak.
Od pierwszych minut rywalizacji do ataku ruszyli gospodarze. Najpierw, w 3. minucie, Sadlok zatrzymał nieprzepisowo Makuszewskiego, a później Łukasik próbował zaskoczyć Buchalika strzałem z dystansu. Dopiero sześć minut później Wiślacy po raz pierwszy próbowali wyprowadzić kontrę, jednak Garguła dał się złapać na spalonym.
Zobacz zdjęcia z tego spotkania!
17. minuta przyniosła kolejne zagrożenie bramki Białej Gwiazdy, kiedy to Mila zagrywał do Friesenbichlera. Na szczęście dla Wiślaków na posterunku znajdował się dobrze ustawiony Guzmics. Chwilę później na bramkę Wisły uderzał Makuszewski, lecz golkiper ze stolicy Małopolski nie dał się zaskoczyć i pewnie złapał piłkę.
Kolejna dobrze zapowiadająca się akcja krakowskiej drużyny miała miejsce w 24. minucie. Wówczas w roli podającego wystąpił Głowacki, który posłał futbolówkę w kierunku Stilicia, lecz pomocnik spod Wawelu nie zdołał jej opanować i przegrał walkę z rywalem.
W odpowiedzi Wawrzyniak dośrodkowywał w pole karne Buchalika, ale Głowacki udaną interwencją odparł zagrożenie. Chwilę później w polu karnym krakowian upadł Friesenbichler, lecz arbiter nie dopatrzył się przewinienia.
Najbardziej klarowna sytuacja do objęcia przez Lechię prowadzenia miała miejsce w 35. minucie, kiedy to Grzelczak po dośrodkowaniu Makuszewskiego w pole karne uderzył wprost w Buchalika. Po upływie sześciu minut do głosu doszła Biała Gwiazda, lecz strzał Stilicia z rzutu wolnego pozostawiał wiele do życzenia.
Jeszcze przed przerwą doskonałą sytuację mieli gdańszczanie, bowiem w kierunku Friesenbichlera futbolówkę posłał Makuszewski. Po raz kolejny Wiślaków przed niebezpieczeństwem uchronił jej kapitan, Arkadiusz Głowacki.
Od niecelnego uderzenia z dystansu Możdżenia rozpoczęli drugą połowę gracze Biało-Zielonych. W 54. minucie padła bramka dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie po trafieniu Grzelczaka. Zawodnik Lechii najlepiej odnalazł się w polu karnym Wisły i precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce, wykorzystując podanie Wojtkowiaka.
Dwanaście minut później do piłki po faulu Głowackiego na napastniku z Gdańska podszedł Mila, ale piłka po jego strzale minęła słupek wiślackiej bramki. W 81. minucie Brożek wpadł w pole karne Biało-Zielonych i odegrał futbolówkę wysuniętemu Boguskiemu, lecz piłkarz spod Wawelu nie trafił do bramki z ostrego kąta.
84. minuta przyniosła Białej Gwieździe rzut wolny, po wykonaniu którego Stilic wycofał piłkę do Sadloka, lecz obrońca ze stolicy Małopolski nie zdołał uderzyć w światło bramki. Sto dwadzieścia sekund później Stępiński stanął oko w oko z Bąkiem, lecz arbiter odgwizdał spalonego.
Kontra Lechii w końcówce spotkania mogła zakończyć się drugim trafieniem dla gospodarzy. Tym razem Janicki podał w kierunku Grzelczaka, który strzałem z woleja próbował zaskoczyć Buchalika.
Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
1:0 Grzelczak 54’
Lechia Gdańsk: Bąk – Wojtkowiak, Janicki, Bougaidis, Wawrzyniak – Makuszewski (74’ Nazario), Możdżeń, Łukasik, Mila (90’ Gerson), Grzelczak – Friesenbichler (76’ Colak)
Wisła Kraków: Buchalik –Burliga, Głowacki, Guzmics, Sadlok – Jankowski (62’ Sarki), Uryga, Dudka (70’ Stępiński), Garguła (46’ Boguski), Stilić – Brożek
Żółta kartka: Garguła, Głowacki (Wisła) Grzelczak, Nazario (Lechia)
Sędziował: Szymon Marciniak z Płocka
Widzów: 14 363
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















