Strona główna » Aktualności » 11. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – podsumowanie

11. kolejka T-Mobile Ekstraklasy – podsumowanie

Data publikacji: 12-11-2012 20:54



Minioną kolejkę T-Mobile Ekstraklasy można zdecydowanie zaliczyć na poczet gości, którzy ze wszystkich rozegranych spotkań wychodzili zwycięsko. Wyjątek stanowi jedynie Biała Gwiazda, pozwalając na odebranie sobie zwycięstwa w doliczonym czasie gry.


9 listopada, piątek
Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 0:1

Chorzowianie podbudowani ostatnią wygraną nad Piastem Gliwice, podeszli do rywalizacji z Lechią pełni nadziei na kolejne punkty. Tym razem to zawodnicy z północy Polski okazali się lepsi od Ruchu, a bramkę na wagę zwycięstwa dał Biało-Zielonym w 86. minucie Kacper Łazaj.Wygrana nad Niebieskimi pozwoliła gościom na zbliżenie się do drużyn z czołówki tabeli i uplasowanie się po jedenastu meczach na szóstej pozycji.

Widzew Łódź – Lech Poznań 0:1

Zawodnicy Lecha konsekwentnie realizują założenia trenera Rumaka, zmierzając po upragniony tytuł mistrzowski. Piłkarze Widzewa Łódź skutecznie utrudniali Kolejorzowi osiągniecie celu i aż do 80. minuty na stadionie przy al. Piłsudskiego utrzymywał się bezbramkowy rezultat. Dopiero dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem sędziego zwycięskie trafienie dał Lechowi Rafał Murawski. Piłkarze z Poznania po 11. kolejkach mają na swoim koncie 23 oczka i tracą zaledwie jedno do liderującej Legii. Gracze łódzkiego klubu znajdują się pięć pozycji niżej, gromadząc do tej pory 17 punktów.

10 listopada, sobota
Podbeskidzie – Polonia Warszawa 0:1

Dla Podbeskidzia broniącego się przed spadkiem każdy punkt jest na wagę złota i aby myśleć o pozostaniu na najwyższym szczeblu rozgrywek w kraju, gracze z Bielska-Białej muszą gromadzić cenne oczka i piąć się w górę tabeli. Po godzinie gry na stadionie Górali utrzymywał się bezbramkowy remis, ale nadzieję na jeden punkt odebrał zawodnikom gospodarzy w 66. minucie Łukasz Piątek, ładując futbolówkę do bramki Zajaca. Warszawiacy zgromadzili po jedenastu meczach 23 punkty i zajmują miejsce na podium, zaraz za Legią i Lechem. Podbeskidzie z kolei w dalszym ciągu znajduje się na przedostatnim miejscu ligowej tabeli.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 1:3
Ciekawie zapowiadał się pojedynek mistrza Polski z beniaminkiem z Gliwic, który konsekwentnie odbiera punkty drużynom z czołówki tabeli. Tak też się stało w spotkaniu ze Śląskiem, chociaż to gospodarze sobotniej rywalizacji wyszli na prowadzenie w 29. minucie po strzale niezawodnego ostatnio Sebastiana Mili. Pięć minut przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania na stadionie we Wrocławiu utrzymywał się wynik 1:1 po tym, jak arbiter spotkania wskazał na jedenastkę na korzyść gości, którą na bramkę zamienił Wojciech Kędziora. Drugie trafienie dla Piasta, cztery minuty później, dorzucił Fernandez, a wynik meczu na 3:1 dla beniaminka ustalił niecały kwadrans przed końcem meczu Damian Zbozień. Sytuacja ta sprawiła, że gracze Śląska znajdują się na piątej pozycji, a piłkarze Piasta awansowali na ósme miejsce w tabeli.

Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok 1:2
Wielką niespodziankę sprawili Wojskowi, mający mistrzowskie aspiracje, ale nie potrafiący poradzić sobie z drużyną Tomasza Hajty. Gracze z Białegostoku od początku ruszyli do ataku, co przyniosło upragniony rezultat w 36. minucie, kiedy to pierwszego gola zdobył Dawid Plizga. Legioniście nie dawali jednak za wygraną i dziewięć minut po przerwie wyrównujące trafienie zaliczył Jakub Rzeźniczak. Zwycięstwo Jagiellonii zapewnił w 77. minucie lis pola karnego, Tomasz Frankowski, pozwalając tym samym na przesunięcie się Jagiellonii w górę tabeli.

11 listopada, niedziela
Górnik Zabrze – KGHM Zagłębie Lubin 0:2

Od początku sezonu piłkarze Adama Nawałki zapowiadali walkę o fotel lidera, ale w realizacji tego założenia przeszkodziło im Zagłębie Lubin, czyli zespół, który kompletnie nie radzi sobie w tegorocznej edycji rozgrywek. Mimo to Miedziowi zaskoczyli wszystkich, a dwoma bramkami w 23. i 73. minucie popisał się Szymon Pawłowski. Dzięki zwycięstwu nad Górnikiem Zabrze gracze z Lubina opuścili strefę spadkową.

Korona Kielce – Wisła Kraków 1:1
Więcej o tym meczu można przeczytać tutaj.

12 listopada, poniedziałek
PGE GKS Bełchatów – Pogoń Szczecin 0:1

Ostatnią potyczką rozgrywaną w ramach 11. kolejki był pojedynek najsłabszej drużyny wiszącej nad przepaścią z beniaminkiem ze Szczecina. Piłkarze z północy Polski nie zaskoczyli i podobnie jak pozostałe zespoły, jako pierwsi zdobyli bramkę, dającą im prowadzenie, a w konsekwencji zwycięstwo. W 28. minucie Stachowiaka pokonał Maksymilian Rogalski, sprawiając ogromną radość swoim kibicom. Wynik meczui nie zmienił położenia GKS-u, który w dalszym ciągu zamyka tabelę T-Mobile Ekstraklasy.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony