Strona główna » Aktualności » 10. kolejka na Twitterze

10. kolejka na Twitterze

Data publikacji: 29-09-2016 19:28



Twitter nie śpi. 10. kolejka przyniosła wiele ciekawych dyskusji w środowisku dziennikarzy i kibiców. Oczywiście najszerzej komentowanym wydarzeniem był polski klasyk Wisła - Legia, ale wiele mówiło się też na temat Lechii Gdańsk, czy świetnej postawy Jagiellonii, a także wysokiej frekwencji w Poznaniu, gdzie Lech podejmował Arkę.


Starcia Wisły z Legią zawsze dostarczają wiele emocji i kontrowersji. Tak też było i tym razem, choć z pewnością brakowało sytuacji bramkowych. Zdecydowanie bliżej zwycięstwa byli gospodarze, ale Arkadiusz Malarz pokazał, że nie przez przypadek jest bramkarzem numer jeden w ekipie mistrza Polski. Zespół Vukovicia musi mu naprawdę gorąco podziękować, bo bez jego interwencji Legia nie zdobyłaby nawet punktu.

Natomiast jeśli chodzi o Wisłę to co by o niej nie mówić, wywalczyła cztery oczka w spotkaniach z mistrzem i wicemistrzem kraju. Forma idzie więc wyraźnie do góry.
 

***

Kolejne trzy punkty zgarnęli za to podopieczni Piotra Nowaka. Tym razem po golach Flavio Paixao i Sławomira Peszki pokonali Ruch Chorzów. Czyżby gdańszczanie w końcu powalczyli o pierwsze miejsce na koniec sezonu? Na razie na takie wnioski za wcześnie - zwłaszcza że w drugiej połowie gra Lechii nie rzucała na łopatki. To Ruch był drużyną groźniejszą i lepiej operującą piłką.

***

Mecz Zagłębia Lubin z Cracovią to przede wszystkim pojedynek na piękne bramki. Marcin Budziński jest już niemal ekspertem od trafień, które zapierają dech w piersiach. Łukasz Janoszka dopiero stawia pierwsze kroki w tej profesji. Ogólnie bardzo dobre spotkanie! 

 ***

Jagiellonia nie zamierza zwalniać tempa. Tym razem, po niemrawym początku, musiała odrabiać straty. W drugiej połowie pokazała jednak, że nie bez przyczyny zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Dużo twittów było poświęconych nie spotkaniu, a nowym właścicielom Korony. Czy dzięki nim kielczanie włączą się do walki o najwyższe trofea? 

Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony